Chwila zapomnienia po radioterapii

 

Radioterapia czyni cuda. Pamiętacie jak jechaliśmy do Warszawy? Musieliśmy prowadzić Jasia za obie ręce do pociągu. A wrócił Janek pełen nadziei i radości. Wszystkie objawy ucisku guza ustąpiły. Zaraz po przyjeździe dwaj najlepsi koledzy zameldowali się na nockę komputerową. Zostały zakupione odpowiednie ilości smakołyków i niezdrowych napojów – i pojawiły się uśmiechnięte buzie dwóch naszych ulubionych łobuzów Franka i Karola, który specjalnie przyjechał z Gorzowa. Niewiarygodne. Buszowali do trzeciej w nocy. Nie mogli się nagadać. Musieli obejrzeć wspólnie wszystkie najgłupsze filmiki na YouTubie i pokazać jak przejść z levelu na level w kilku grach. Mortal Combat, Lol…i co tam jeszcze.
Wrócił u Jasia uśmiech od ucha do ucha.
O dom i zwierzyniec dbali nasi kochani sąsiedzi. Dodżi wygląda na poddtuczoną i psoci jak zwykle.
Babcia jak zwykle była pod czułą opieką Zbyszka i Edytki – i cieszy się bo przytyła nam przez święta- po operacji. Czyli wraca o siebie.
Tata wziął się za ogród, który wyglądał już jak opuszczony i zarósł zielskiem. Ciocia Wanda pamiętała o nas i kupiła pomidory. Wujek Gienek przywiózł worki z ziemią… Mama przeryła pół ogrodu i zielsko zniknęło. Tata przekopał ziemię. Wracamy do normalnego życia.
Janek wczoraj z Mamą pojechał obejrzeć zawody szermiercze do Świdnicy. Przyjechali jego koledzy i koleżanki z całej Polski. Ucieszyli się na jego widok. Spotkał swoich Trenerów. Znajomych rodziców. Wyściskał go nawet trener niemieckiej drużyny. Miał wielką ochotę wziąć szpadę do ręki. Powiedział, że kilka turniejowych walk na pewno by wygrał… Znam to uczucie- zawodnika, który patrzy z boku – serce wyrywa się do walki- ręce i nogi same podskakują…Bardzo naładował akumulatory. Wieczorem trochę posmutniał…Janek kocha szermierkę. Była jego największą pasją. Tak bardzo chciałby wrócić do treningów.
Wszystko zależy od tego, co będzie dalej działo się w tej najważniejszej walce, którą toczymy.
Udała się rzecz bardzo ważna. Janek dostanie lek Sirolimus, który wg najnowszych badań potrafi ustabilizować guza blokując mu dostęp do pokarmu. To lek znany i stosowany w Polsce do walki z innymi rodzajami nowotworów. Niedawno odkryto, że potrafi skutecznie przebijać się przez barierę krew mózg i w podczas badań klinicznych uzyskano obiecujące wyniki. U dwóch pacjentów. Znów Janek będzie pierwszym dzieckiem w Polsce, które pod kierunkiem szwajcarskich i polskich lekarzy otrzyma ten lek blokujący path ścieżkę mTOR. I pierwszym pacjentem na świecie, które będzie go brał razem z ONC201.
Jest to możliwe dzięki biopsji w Zurychu.

Wczoraj dostaliśmy wiadomość od naszej Przyjaciółki Pani Magdy, że dzisiaj o 09:30 w Wilnie przed obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej odbędzie się Msza Św. o zdrowie Jasia. Odprawi ją sam Proboszcz Bazyliki. Nasza rodzina – spolszczona jak cała litewska szlachta – pochodzi z serca Litwy Auksztoty. Majątek prapradziadków znajdował się koło Choduciszek. Stamtąd pochodził Dziadek Andrzej, który z rosyjskich łagrów został wypuszczony do Polski dopiero w 1956 roku. Wiem, że Obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej był ważny zawsze w naszej Rodzinie i otoczony wielkim kultem. Widocznie nie jeden raz – przez wieki – jak cała Litwa – prosiliśmy i otrzymywaliśmy pomoc za Jego pośrednictwem.

Dziś przed Obrazem Matki Boskiej przed którym modlił się Adam Mickiewicz dziękując za cudem odzyskane zdrowie – zgromadzą się zapewne duchy naszej Rodziny- błagając Matkę Boską w tym cudownym wizerunku- o wstawiennictwo.

“Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy

I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy

Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!

Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem

(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę

Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę

I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu

Iść za wrócone życie podziękować Bogu)…”

Prosimy Cię… wstaw się za Jasiem do Najwyższego.
Oddajemy Jasia pod Twoją opiekę…

Dziękujemy Przyjaciółko za ten piękny gest.

Mam nadzieję, że pewnego dnia Janek sam będzie mógł podziękować za wrócone zdrowie.

Tags: No tags

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *